Dziś mały wypad do Biebrzańskiego Parku Narodowego.Temperatura -14 stopni parę godzin ze sprzętem na takim mrozie i "cyfry" całe. Mój sposób postępowania ze sprzętem to noszenie aparatu cały czas na zewnątrz i chowanie do plecaka dopiero przed powrotem do domu gdzie powoli w plecaku się ogrzewa.Wcześniej na mrozie wyjmuję karty pamięci. Jak do tej pory metoda się sprawdza.
Po dość długiej przerwie wracam do bloga i tu chciałem zachęcić do obejrzenia fotografii ze ślubów które ostatnio wykonałem.Obszerniejsze prezentacje do zobaczenia na stronie www.dobryfotograf.pl podpisy pod zdjęciami to są bezpośrednie linki do galerii par.